Wizyta św. Mikołaja

Pewnego razu...

Przyjechał saniami
w ciepłym ubraniu
św. Mikołaj,
by być między nami.

Dziadek z brodą
w czapce elfa z pomponem,
co do środka
wślizguje się kominem.

Gdy prostuje plecy
mówi: „Dzień dobry!”
i chowa się do szafy,
chce być niezauważony.

A wiecie, dlaczego?
Już mówię: „bo jest ubrudzony”
Ho, ho, ho…
od popiołu, od sadzy.

Przechodzić przez drzwi
nie umie i tak
przebiera się za każdym
razem, kto go zrozumie?

By go ktoś nie przyłapał
czyni to po cichu
gość, co dzieci ukochał
z północnego bieguna.

A Kometek, Amorek, Błyskawiczny,
Fircyk, Pyszałek, Tancerz,
Złośnik, Profesorek i Rudolf
czekają na dachu,

aż prezenty dostaną wszyscy...

Aleksandra Baltissen







„Wizyta św. Mikołaja” - Poezja Wiersze
Dziękuję :)




Grafika - Aleksandra Łozowska
Dziękuję Oleńko :)



































































































































































































































free
counters
Free counters